PortuguêsEnglishPolski

 

Rewolucja i Kontrrewolucja

CZĘŚĆ I
REWOLCJA

Rozdział III: Charakterystyka tego kryzysu

LETTER A- A+

Pomimo głębokich czynników, które różnicują ten kryzys w zależności od kraju, posiada on zawsze pięć głównych cech charakterystycznych.

1. Jest powszechny

Ten kryzys jest powszechny. Nie ma dziś narodu, na który on by nie oddziaływał w większym lub mniejszym stopniu.

2. Jest jednością

Ten kryzys stanowi jedność. Nie jest to szereg kryzysów rozwijających się obok siebie niezależnie, w każdym kraju, wzajemnie powiązanych ze sobą przez mniej lub bardziej istotne analogie.

Kiedy pożar wybucha w lesie, to nie można go uważać za tysiąc autonomicznych i równoległych pożarów tysiąca stojących obok siebie drzew. Jedność zjawiska pożaru realizuje się na żyjącej jedności, którą jest las. Ponadto wielka siła rozchodzenia się płomieni wynika z żaru, w którym niezliczone płomienie z różnych drzew splatają się i mnożą. To wszystko pomaga uczynić z pożaru lasu pojedynczy fakt całkowicie ogarniający tysiące częściowych pożarów jednakże różniących się od siebie swoimi przypadłościami.1

Zachodnie chrześcijaństwo stanowiło jedną całość, która wyrastała ponad różnymi krajami chrześcijańskimi nie pochłaniając ich jednocześnie. Kryzys nastąpił w tej żyjącej jedności, ogarniając w końcu ją całą wskutek połączonego żaru coraz liczniejszych lokalnych kryzysów, które poprzez wieki nieustannie się przeplatają i wspomagają. W konsekwencji, chrześcijaństwo jako rodzina państw oficjalnie katolickich dawno przestało istnieć. Narody zachodnie i chrześcijańskie są tylko jego szczątkami i obecnie wszystkie one znajdują się w agonii na skutek działania tego samego zła.

 


1. Autor nawiązuje tu per analogiam do tomistycznej koncepcji bytu jako substancji i przypadłości. Mówiąc najogólniej, substancja jest to byt samodzielny w swym istnieniu, jak np. człowiek, koń, etc.; z kolei przypadłość jest bytem niesamodzielnym w swym istnieniu i istnieje tylko dzięki substancji, do której przynależy. Do przypadłości możemy zaliczyć różne cechy charakterystyczne danej substancji, np.: kształt, kolor, wiek, wzrost, temperament, etc. [Tłum.].

3. Jest totalny

Biorąc pod uwagę jakikolwiek kraj, kryzys ten rozwija się na tak głębokim poziomie problemów, że z samej natury rzeczy rozciąga się lub rozpościera na wszystkie władze duszy, wszystkie dziedziny kultury i w końcu wszystkie sfery ludzkiego działania.

4. Jest dominujący

Patrząc powierzchownie, wydarzenia naszych dni wydają się być chaotyczną i nie dającą się rozwikłać plątaniną. Z wielu punktów widzenia rzeczywiście tak jest.

Jednak można dostrzec głęboko spójne i silne wypadkowe zespolenia tak wielu nieuporządkowanych sił, kiedy się je rozpatruje z perspektywy wielkiego kryzysu, który tu analizujemy.

Pod naciskiem tych rozszalałych sił narody zachodnie są spychane stopniowo w kierunku takiego stanu rzeczy, który przybiera w nich wszystkich taki sam kształt i jest diametralnie sprzeczny z cywilizacją chrześcijańską.

Z tego wynika, że kryzys ten jest jak król, któremu wszystkie siły chaosu służą jako pożyteczne i posłuszne narzędzia. 

5. Jest procesem

Kryzys ten nie jest jakimś spektakularnym, odizolowanym epizodem. Przeciwnie, stanowi on krytyczny proces trwający już pięć wieków. Jest to długi łańcuch przyczyn i skutków, który wyłoniwszy  się w pewnym momencie z wielką siłą w najgłębszych zakątkach duszy i kultury człowieka Zachodu, wywołuje kolejne konwulsje począwszy od XV wieku. Słowa Piusa XII o subtelnym i tajemniczym wrogu Kościoła mogą być trafnie użyte dla opisania tego procesu: 

Można go znaleźć wszędzie i wśród wszystkich; potrafi być gwałtowny i przebiegły. Przez ostatnie stulecia usiłował dokonać intelektualnego, moralnego i społecznego rozkładu jedności w mistycznym ciele Chrystusa. Pragnął natury bez łaski, rozumu bez wiary, wolności bez władzy, a czasami władzy bez wolności. Jest to „wróg”, który coraz bardziej się ujawnia nie mając jakichkolwiek skrupułów: Chrystus tak, Kościół nie; następnie Bóg tak; Chrystus nie; a w końcu bezbożny okrzyk: Bóg umarł, a nawet, Bóg nigdy nie istniał! A oto teraz próba budowania struktury świata na fundamentach, których nie wahamy się wskazać jako głównych przyczyn zagrożenia, jakie zawisło nad ludzkością: gospodarka bez Boga, prawo bez Boga, polityka bez Boga. 2

Ten proces nie powinien być postrzegany jako całkowicie przypadkowy szereg przyczyn i skutków, które wydarzyły się nieoczekiwanie. Już u swego zarania kryzys ten był wystarczająco silny, aby zaktywizować wszystkie swoje potencjały. W naszych dniach zachowuje on nadal dość siły, żeby za pomocą ostatecznych konwulsji spowodować finalne zniszczenia, które są jego logicznym następstwem.

Podlegając wpływowi i będąc warunkowanym na różne sposoby przez wszelkiego rodzaju czynniki zewnętrzne (kulturowe, społeczne, ekonomiczne, etniczne, geograficzne, i inne), przebiega on drogi, które mają czasami kształt sinusoidy. Niemniej jednak nie przestaje się on rozwijać w kierunku swojego tragicznego końca.

  


2. Pius XII, Alokucja do Związku Mężczyzn Włoskiej Akcji Katolickiej z 12 X 1952, Discorsi e Radiomessaggi di Sua Santita Pio XII, Watykan: Tipografia Poliglotta Vaticana, 1953, tom 14, s.359.


A. Rozkład średniowiecza

We wprowadzeniu naszkicowaliśmy główne cechy tego procesu. Nadarza się więc okazja, aby dodać pewne szczegóły.

W XIV w. zaczęła się pojawiać w chrześcijańskiej Europie zmiana mentalności, a w wieku XV stała się ona jeszcze bardziej widoczna. Pragnienie ziemskich przyjemności stało się palącą żądzą. Rozrywki stawały się coraz częstsze i coraz bardziej wystawne, pochłaniając nieustannie umysły. W strojach, manierach, języku, literaturze i sztuce, narastająca tęsknota za życiem wypełnionym rozkoszami wyobraźni i zmysłów przyczyniała się do postępującego manifestowania zmysłowości i miękkości. Krok za krokiem, powaga i surowość poprzednich czasów traciły na wartości. Wszystko zmierzało ku wesołości, powabowi i świętowaniu. Serca zaczęły się odrywać od umiłowania poświęcenia, autentycznej czci dla Krzyża oraz dążenia do świętości i życia wiecznego. Rycerstwo, poprzednio jedno z najwyższych uosobień chrześcijańskiej surowości, stało się kochliwe i sentymentalne. Literatura miłosna zalała wszystkie kraje. Nadmierny przepych i wynikająca z niego żądza zysku rozpowszechniała się we wszystkich warstwach społecznych.

Przenikając kręgi intelektualne, ów klimat moralny spowodował wyraźne manifestowanie pychy, jak zamiłowanie do ostentacyjnych i próżnych dysput, erystycznych sztuczek i zarozumiałych popisów erudycji. Wychwalano stare prądy filozoficzne, nad którymi niegdyś zatriumfowała scholastyka, a ponieważ poprzednia gorliwość dla zachowania integralności wiary uległa rozluźnieniu, prądy te pojawiały się ponownie w nowej szacie. Absolutyzm legistów, którzy szczycili się zarozumiale znajomością prawa rzymskiego, był życzliwie postrzegany przez ambitnych książąt. I pari passu zarówno wśród tych wielkich, jak i tych małych zanikała dawna stanowczość, aby utrzymywać władzę królewską we właściwych granicach, jak za czasów św. Ludwika IX i św. Ferdynanda Kastylijskiego. 

B. Pseudo-reformacja i renesans

Ten nowy stan duszy zawierał potężne, choć mniej lub bardziej utajone, pragnienie porządku rzeczy fundamentalnie odmiennego od tego, który osiągnął swoje apogeum w XII i XIII wieku.

Przesadny i nierzadko maniakalny podziw dla starożytności służył jako środek wyrazu dla tego pragnienia. W celu uniknięcia bezpośredniej konfrontacji z dawną tradycją średniowieczną, humanizm i renesans dążyły często do spychania Kościoła, nadprzyrodzoności i moralnych wartości religii na drugi plan. Typ człowieka wzorowany na pogańskich moralistach był w Europie wprowadzany przez te ruchy jako ideał. Ten typ człowieka oraz kultura i cywilizacja z nim związane były prawdziwymi prekursorami chciwego, zmysłowego, zeświecczonego i pragmatycznego człowieka naszych czasów oraz materialistycznej kultury i cywilizacji, w których coraz bardziej toniemy. Wysiłki, aby wprowadzić chrześcijański renesans, nie doprowadziły do zniszczenia w stadium zarodkowym czynników, które przyczyniły się do stopniowego triumfu neopogaństwa.

W niektórych częściach Europy neopogaństwo rozwinęło się nie prowadząc do formalnej apostazji. Napotkało znaczny opór. Nawet gdy zapadło w dusze, to nie odważyło się poprosić je — przynajmniej na początku — aby zerwały formalnie z wiarą.

Jednak w innych krajach otwarcie zaatakowało Kościół. Pycha i zmysłowość, których zaspokajanie stanowi przyjemność pogańskiego życia, zrodziły protestantyzm.

Pycha wytworzyła ducha zwątpienia, swobodę dociekań i naturalistyczną interpretację Pisma Świętego. Wywołała bunt przeciw władzy kościelnej, wyrażony we wszystkich sektach przez zaprzeczenie monarchicznego charakteru Kościoła Powszechnego, a konkretnie przez rewoltę przeciwko papiestwu. Niektóre z bardziej radykalnych sekt odrzucały również to, co moglibyśmy nazwać wyższą arystokracją Kościoła, a mianowicie biskupów, jego książąt. Inne nawet negowały hierarchiczny charakter samego kapłaństwa przez sprowadzenie go do posłannictwa ludu, uważanego za jedynego prawdziwego posiadacza władzy kapłańskiej.

Na płaszczyźnie moralnej triumf zmysłowości w protestantyzmie został potwierdzony przez zniesienie celibatu duchownych i wprowadzenie rozwodów.

C. Rewolucja Francuska

Głębokie działanie humanizmu i renesansu wśród katolików rozszerzało się nieustannie we Francji w postaci rosnącego łańcucha następstw.

Działanie to, któremu sprzyjało osłabienie wiary wśród wiernych spowodowane jansenizmem i innymi czynnikami niefortunnie pozostawionymi przez XVI-wieczny protestantyzm w Arcychrześcijańskim Królestwie, wywołało w XVIII w. prawie powszechną rozwiązłość obyczajów, frywolny i powierzchowny sposób patrzenia na rzeczywistość oraz ubóstwienie ziemskiego życia, które przygotowały grunt dla stopniowego zwycięstwa areligijności. Wątpliwości dotyczące Kościoła, zaprzeczanie boskości Chrystusa, deizm i zaczątkowy ateizm były etapami tej apostazji.

Rewolucja Francuska jako spadkobierczyni renesansowego neopogaństwa i protestantyzmu, z którymi była głęboko spokrewniona, wykonała dzieło będące dokładnym odbiciem dokonań pseudo-reformacji. Kościół Konstytucyjny, 3 który próbowano ustanowić zanim pogrążono się w deizmie i ateizmie, był przystosowaniem Kościoła francuskiego do ducha protestantyzmu. Polityczne dzieło Rewolucji Francuskiej nie było niczym innym jak przeniesieniem w sferę państwową „reformy”, którą bardziej radykalne sekty protestanckie zastosowały w sferze organizacji kościelnej:

         — bunt przeciw królowi odpowiadał buntowi przeciw papieżowi;

         — bunt ludu przeciw szlachcie odpowiadał buntowi „kościelnego ludu”, wiernych, przeciw „arystokracji” Kościoła, duchowieństwu;

         — ogłoszenie suwerenności ludu odpowiadało rządzeniu, w mniejszym lub większym stopniu, przez wiernych pewnymi sektami.

 


3. Kościół ustanowiony w 1790 r. w wyniku uchwalenia ustawy, która przekształcała duchowieństwo francuskie w urzędników mianowanych przez państwo, pozbawiając je w ten sposób zwierzchnictwa papieża i doprowadzając do schizmy. Decyzja ta została potępiona przez Piusa VI.

 


D. Komunizm

Niektóre sekty wyrosłe z protestantyzmu przeniosły swoje dążenia religijne bezpośrednio w sferę polityczną, przygotowując w ten sposób drogę dla ducha republikańskiego. W XVII w. św. Franciszek Salezy ostrzegał księcia Savoy przed tendencjami republikańskimi. 4 Inne sekty poszły jeszcze dalej przyjmując zasady, które jeżeli nie były komunistyczne w pełnym znaczeniu tego słowa, to były przynajmniej prekomunistyczne.

Z Rewolucji Francuskiej wyszedł komunistyczny ruch Babeufa. Potem z coraz bardziej żywotnego ducha Rewolucji wyrosły XIX-wieczne szkoły komunizmu utopijnego i tzw. komunizm naukowy Marksa.

I cóż mogłoby być bardziej logicznego? Normalnym owocem deizmu jest ateizm. Zmysłowość zbuntowana przeciw kruchym przeszkodom wobec rozwodu dąży sama z siebie do wolnej miłości. Pycha, wróg wszelkiej wyższości, atakuje ostatnią nierówność, tj. nierówność majątku. Pijany marzeniami o republice powszechnej, o obaleniu wszelkiej kościelnej lub cywilnej władzy, o zniesieniu jakiegokolwiek Kościoła i samego państwa po przejściowej dyktaturze robotników, proces rewolucyjny prowadzi nas ku XX-wiecznemu neobarbarzyństwu, swojemu ostatecznemu i skrajnemu wytworowi. 

 


4. Zob. Sainte-Beuve, Etudes des lundis - XVII’eme siecle - Saint Francois de Sales, Paryż: Librarie Garnier, 1928, s.364.

E. Monarchia, republika i religia

W celu uniknięcia dwuznaczności trzeba podkreślić, że niniejsza praca nie zawiera stwierdzenia, iż republika jest z konieczności ustrojem rewolucyjnym. Mówiąc o rozmaitych formach rządu, Leon XIII wyjaśnił dokładnie, że „każda z nich jest dobra tak długo, jak długo uczciwie dąży do swojego celu, a mianowicie dobra wspólnego, dla którego władza społeczna jest ustanowiona.” 5

Uznajemy za rewolucyjną wrogość skierowaną z zasady przeciw monarchii i arystokracji, jakby były formami rządzenia niezgodnymi ze swej istoty z ludzką godnością i normalnym porządkiem rzeczy. Ten błąd został potępiony przez św. Piusa X w jego liście apostolskim Notre charge apostolique z 25 sierpnia 1910 r. W liście tym, wielki i święty papież krytykuje tezę z Le Sillon, że „tylko demokracja zainauguruje królowanie doskonałej sprawiedliwości,” i powiada: „Czyż nie jest to krzywda dla innych form rządu, które w ten sposób są sprowadzane do kategorii rządów nieudolnych, akceptowanych jedynie z braku czegoś lepszego?” 6

Jeżeli nie bierze się pod uwagę tego błędu, który jest głęboko zakorzeniony w procesie tu omawianym, to nie można zupełnie wyjaśnić, jak to jest, że monarchia zaklasyfikowana przez papieża Piusa VI jako najlepsza z założenia forma rządów („praestantioris monarchici regimis forma” 7), stała się w XIX i XX w. celem wrogich ruchów światowych, które obaliły najbardziej zasłużone trony i dynastie. Z naszego punktu widzenia masowa produkcja republik na całym świecie jest typowym owocem Rewolucji i jej głównym przejawem.

Nie można nazwać rewolucjonistą kogoś, kto z konkretnych i lokalnych powodów oraz przy zachowaniu zasad prawowitej władzy preferuje dla swojej ojczyzny demokrację zamiast arystokracji czy monarchii. Lecz można go nazwać rewolucjonistą, jeżeli kierowany egalitarnym duchem Rewolucji z zasady nienawidzi monarchii lub arystokracji i klasyfikuje je jako ze swej istoty niesprawiedliwe i nieludzkie.

Z tej antymonarchicznej i antyarystokratycznej nienawiści rodzą się demagogiczne demokracje, które zwalczają tradycję, prześladują elity, obniżają ogólny „ton” życia i stwarzają środowisko wulgarności, które stanowi jakby dominującą nutę kultury i cywilizacji — przyjmując, że pojęcia cywilizacji i kultury mogą być stosowane w takich warunkach.

Jakże różna od tej rewolucyjnej demokracji jest demokracja opisana przez Piusa XII: 

Według świadectwa historii, tam gdzie panuje prawdziwa demokracja, życie narodu jest jakby przepojone zdrowymi tradycjami, których nie wolno niszczyć. Przedstawicielami tej tradycji są przede wszystkim klasy rządzące, tj. grupy mężczyzn i kobiet lub organizacje, które, jak się to mówi, nadają ton miastu, wsi, prowincji albo całemu krajowi. Stąd wywodzi się u wszystkich narodów cywilizowanych istnienie i wpływ instytucji wybitnie arystokratycznych; arystokratycznych w najlepszym znaczeniu tego słowa, jak na przykład znane akademie o wielkiej i zasłużonej sławie. Do tej kategorii zaliczyć należy także szlachtę. 8

Jak można zauważyć, duch rewolucyjnej demokracji jest całkowicie różny od ducha, który musi ożywiać demokrację zgodnie z nauką Kościoła.

 


5. Leon XIII, encyklika Au milieu des solicitudes, 16 II 1892, Bonne Presse, Paryż, tom 3, s.116.
6. Św. Pius X, Notre charge apostolique, Acta Apostolicae Sedis, tom 2, s.618.
7. Pius VI, alokucja do Konsystorza z 17 VI 1793, Les Enseigments Pontificaux — La Paix Intėrieure des Nations, wydana przez zakonników z Solemnes, Paryż: Desclee & Cie, s.8.
8 . Pius XII, alokucja do Rzymskiego Patrycjatu i Szlachty z 16 I 1946, Discorsi e Radiomessaggi, tom 7, s.340.

F. Rewolucja, Kontrrewolucja i dyktatura

Te rozważania na temat stanowiska Rewolucji i myśli katolickiej wobec różnych form rządów mogą prowadzić niektórych czytelników do dociekań, czy dyktatura jest czynnikiem rewolucyjnym czy kontrrewolucyjnym.

W celu udzielenia jasnej odpowiedzi na to pytanie — na które odpowiadano mętnie, a nawet tendencyjnie — konieczne jest uczynienie rozróżnienia pomiędzy pewnymi elementami bezmyślnie połączonymi w pojęciu dyktatury, takim jak je pojmuje opinia publiczna. Myląc dyktaturę w teorii z tym, co było praktykowane w naszym stuleciu, opinia publiczna widzi dyktaturę jako stan rzeczy, w którym przywódca obdarzony nieograniczoną władzą rządzi krajem. Dla jego dobra, mówią jedni. Na jego szkodę, przemawiają inni, lecz w takim czy innym przypadku, ten stan rzeczy jest dyktaturą.

Otóż to pojęcie obejmuje dwa różne elementy:

         — wszechmoc państwa;

         — skupienie władzy państwowej w rękach jednej osoby.

Wydaje się, że w potocznym rozumieniu ten drugi element przyciąga większą uwagę. Niemniej jednak ten pierwszy jest elementem podstawowym, przynajmniej gdy postrzegamy dyktaturę jako stan rzeczy, w którym władza publiczna, zawiesiwszy porządek prawny, rozporządza wszystkimi prawami według swego upodobania. Jest zupełnie oczywiste, że dyktatura może być sprawowana przez króla. (Dyktatura królewska, tj. zawieszenie całego porządku prawnego i nieograniczone sprawowanie władzy publicznej przez króla, nie może być mylone z Ancien Regime, w którym te gwarancje istniały w znacznym stopniu, ani tym bardziej z organiczną monarchią średniowieczną). Jest również zupełnie oczywiste, że dyktatura może być sprawowana przez ludowego przywódcę, dziedziczną arystokrację, klan bankierów lub nawet przez masy.

Sama w sobie dyktatura sprawowana przez przywódcę lub grupę ludzi nie jest ani rewolucyjna, ani kontrrewolucyjna. Będzie ona jedną albo drugą zależnie od okoliczności, które ją zrodzą i dzieł jakich dokonuje. Bez względu na to, czy jest ona w rękach jednego człowieka, czy w rękach grupy.

Istnieją okoliczności, które wymagają ze względu na salus populi tymczasowego zawieszenia wszystkich praw jednostki i silniejszego sprawowania władzy publicznej. Dyktatura zatem może być w pewnych przypadkach prawowita.

Dyktatura kontrrewolucyjna — dyktatura całkowicie kierująca się pragnieniem porządku — musi posiadać trzy istotne cechy:

        · Musi zawiesić prawa dla ochrony porządku, a nie w celu jego wywracania. Przez porządek nie rozumiemy tylko stabilności materialnej, ale ułożenie rzeczy według ich celu i zgodnie z odpowiednią skalą wartości. Zatem jest to zawieszenie praw, które jest bardziej pozorne niż rzeczywiste oraz jest to poświęcenie gwarancji prawnych, które były nadużywane przez złe elementy  ze szkodą dla samego porządku i dobra wspólnego. To poświęcenie jest całkowicie nakierowane na ochronę prawdziwych praw dobrych ludzi.

        · Z samej definicji to zawieszenie powinno być tymczasowe. Musi ono przygotowywać okoliczności, które umożliwią  jak najszybsze przywrócenie porządku i normalności. Dyktatura, w takim stopniu, w jakim jest dobra, zmierza do usunięcia przyczyn, dla których istnieje. Interwencja władzy publicznej w rozmaitych sektorach życia narodu musi być podjęta w taki sposób, aby jak najszybciej każdy sektor mógł żyć w należnej mu autonomii. W ten sposób każda rodzina powinna móc robić wszystko, do czego jest zdolna ze swej natury, będąc jedynie pomocniczo wspierana przez nadrzędne grupy społeczne w tym, co jest poza sferą jej działania. Te grupy z kolei powinny otrzymywać pomoc od swoich społeczności gminnych w tym, co wykracza poza jej normalne możliwości, i tak samo powinno być w stosunkach pomiędzy gminą a regionem oraz regionem a krajem.

        · Istotnym celem prawowitej dyktatury w dzisiejszych czasach musi być Kontrrewolucja. Nie znaczy to, że dyktatura jest normalnie koniecznym środkiem dla pokonania Rewolucji. Jednak w pewnych okolicznościach tak może być.

I przeciwnie dyktatura rewolucyjna zmierza do utrwalenia siebie. Narusza ona autentyczne prawa i wnika we wszystkie sfery społeczeństwa, aby je zniszczyć. Dokonuje ona tego zniszczenia poprzez rozbijanie życia rodzinnego, szkodzenie prawdziwym elitom, wywracanie społecznej hierarchii, rozbudzanie utopijnych idei i nieuporządkowanych ambicji wśród mas, dławienie rzeczywistego życia grup społecznych i podporządkowanie wszystkiego państwu. Krótko mówiąc, sprzyja ona działaniu Rewolucji. Typowym przykładem takiej dyktatury był hitleryzm.

Z tego powodu dyktatura rewolucyjna jest z założenia antykatolicka. I rzeczywiście, w prawdziwie katolickim środowisku nie mógłby istnieć klimat dla takiej sytuacji.

Nie można powiedzieć, że dyktatura rewolucyjna w takim czy innym kraju nie stara się okazywać swych względów Kościołowi. Lecz jest to zwykle kwestia postawy politycznej, która przekształca się w otwarte lub zawoalowane prześladowania, gdy tylko władze kościelne zaczynają przeszkadzać w pochodzie Rewolucji.

 


Rewolucja i Kontrrewolucja
Plinio Corrêa de Oliveira

2

Ta książka, to mistrzowskie dzieło Plinia Correi de Oliveira, jednego z największych myślicieli katolickich XX wieku. „Rewolucja i Kontrrewolucja” stanowi analizę procesu niszczenia cywilizacji chrześcijańskiej, rozpoczętego u schyłku średniowiecza i kontynuowanego przez pseudo-reformację, krwawą rewolucję francuską, ateistyczny komunizm, a wreszcie przez współczesną rewolucję obyczajową.

"Rewolucji i Kontrrewolucji" Campos 1959; wyd. poszerzone: 1992; przekł. pol.: Rewolucja i Kontrrewolucja. Tł. S. Olejniczak. Kraków 1998

e

Autoriza-se a reprodução com fins não lucrativos dos artigos deste site desde que citada a fonte.