1. Przeszkody spotykane wśród kontrrewolucjonistów, które należy omijać
Przeszkody spotykane wśród kontrrewolucjonistów, które trzeba omijać polegają często na pewnych złych przyzwyczajeniach przedstawicieli Kontrrewolucji.
Tematy kontrrewolucyjnych spotkań lub publikacji powinny być starannie dobrane. Kontrrewolucja powinna zawsze ukazywać ideologiczny aspekt, nawet wtedy, kiedy zajmuje się sprawami drobiazgowymi i powierzchownymi. Na przykład poruszanie obecnych i niedawnych problemów polityczno-partyjnych może być pożyteczne. Jednak nadmierne podkreślanie drobnych spraw personalnych, robienie z walki z lokalnymi przeciwnikami ideologicznymi głównego celu akcji kontrrewolucyjnej, przedstawianie Kontrrewolucji jak gdyby była zwykłą nostalgią (nie zaprzeczamy, że ta nostalgia jest uzasadniona) lub zwyczajnym obowiązkiem osobistej lojalności, jakkolwiek świętej i słusznej, jest ukazywaniem szczegółu tak, jakby był czymś powszechnym, części jakby była całością, jest zniekształcaniem sprawy, której pragnie się służyć.
2. Slogany Rewolucji
Innym razem takimi przeszkodami są rewolucyjne slogany, uważane często za dogmaty nawet w najlepszych środowiskach.
A. „Kontrrewolucja jest bezowocna, ponieważ jest anachroniczna”
Najbardziej uporczywy i szkodliwy z tych sloganów głosi, że Kontrrewolucja nie może się rozwinąć w naszych dniach, ponieważ jest sprzeczna z duchem czasów. Mówi się, że historia się nie cofa.
Gdyby ta dziwna zasada była prawdziwa, to religia katolicka nie istniałaby, gdyż nie można zaprzeczyć, że Ewangelia stała w radykalnej opozycji wobec środowiska, w którym Pan Nasz Jezus Chrystus i apostołowie jej nauczali. Również Rzymsko-niemiecka, Katolicka Hiszpania nie istniałaby, gdyż nic nie wydaje się być bardziej podobne do zmartwychwstania, a więc w pewien sposób podobne do powrotu do przeszłości, niż całkowite przywrócenie po ośmiu wiekach od Covadonga aż do upadku Granady, chrześcijańskiej wielkości Hiszpanii. Renesans, tak drogi rewolucjonistom, sam był, przynajmniej pod wieloma względami, powrotem do kulturalnego i artystycznego naturalizmu będącego skamieliną przez ponad tysiąc lat.
Historia zawiera więc odejścia i powroty tak po ścieżkach dobra, jak i po ścieżkach zła.
Zresztą kiedy Rewolucja uważa coś za zgodne z duchem czasów, to trzeba zachować ostrożność, gdyż często jest to jakaś „starzyzna” z czasów pogańskich, którą ona pragnie przywrócić. Co nowego jest, na przykład, w rozwodzie, nudyzmie, tyranii lub demagogii, tak powszechnych w świecie starożytnym? Dlaczego zwolennik rozwodów jest uważany za nowoczesnego, a obrońca nierozerwalności małżeństwa za zacofanego? Pojęcie „nowoczesny” dla Rewolucji ogranicza się jedynie do wszystkiego, co daje swobodę pysze i egalitaryzmowi, jak również pogoni za uciechami i liberalizmowi.
B. „Kontrrewolucja jest bezowocna, gdyż jest negatywistyczna”
Według innego sloganu Rewolucji, Kontrrewolucja poprzez samą swoją nazwę określa siebie jako coś negatywnego, a więc jałowego. Jest to zwyczajna gra słów, gdyż umysł ludzki, w oparciu o fakt, że negacja negacji odpowiada twierdzeniu, wyraża wiele pozytywnych pojęć w negatywnej formie: nieomylność, niepodległość, niewinność, i inne. Czy byłaby negatywizmem walka dla jakiejkolwiek z tych wartości tylko z powodu ich negatywnego sformułowania? Czy I Sobór Watykański dokonał negatywistycznego dzieła, kiedy zdefiniował nieomylność papieża? Czy Niepokalane Poczęcie jest negatywistycznym przywilejem Matki Bożej?
Jeżeli nacisk na negowanie, atakowanie i ciągłe baczenie na przeciwnika jest rozumiany zgodnie z językiem potocznym, jako negatywistyczny, to wtedy trzeba powiedzieć, że Kontrrewolucja nie będąc jedynie negacją, ma w swej istocie coś fundamentalnie i zdrowo negatywistycznego. Stanowi ona, jak powiedzieliśmy, ruch skierowany przeciw innemu ruchowi i jest rzeczą nie do pomyślenia, aby jeden z przeciwników w walce nie miał zwróconych oczu na drugiego i nie przyjmował wobec niego postawy polemiki, ataku i kontrataku.
C. „Argumentacja kontrrewolucyjna jest polemiczna i szkodliwa”
Trzeci slogan polega na krytyce intelektualnych prac kontrrewolucjonistów za ich negatywistyczny i polemiczny charakter, gdyż kładą zbyt duży nacisk na odrzucenie błędu, zamiast jasnego i pozbawionego uprzedzeń wyjaśnienia prawdy. Pracom tym zarzuca się wywoływanie odwrotnych skutków od zamierzonych, gdyż irytują i odstręczają przeciwnika. Pomijając ewentualne ekscesy, to pozornie negatywistyczne podejście ma głębokie uzasadnienie. Zgodnie z tym, co powiedziano wcześniej, doktryna Rewolucji była zawarta w błędach Lutra i wczesnych rewolucjonistów, lecz uwyraźniała się bardzo powoli w ciągu wieków. Stąd autorzy kontrrewolucyjni słusznie wyczuwali od samego początku, że we wszystkich rewolucyjnych sformułowaniach było coś, co przekraczało same te sformułowania. Na każdym etapie procesu rewolucyjnego o wiele ważniejsze jest branie pod uwagę mentalności Rewolucji niż samej ideologii głoszonej na tym etapie. Jeśli taka praca ma być głęboka, skuteczna i całkowicie obiektywna, to trzeba podążać krok w krok za postępem marszu Rewolucji, w trudnym wysiłku ujawniania tego, co jest zawarte implicite w procesie rewolucyjnym. Tylko w ten sposób można zaatakować Rewolucję tak, jak powinna być atakowana. Wszystko to zobowiązuje kontrrewolucjonistów, aby mieli oczy otwarte na Rewolucję, obmyślając i potwierdzając swoje tezy stosownie do jej błędów. W tej ciężkiej pracy intelektualnej, doktryny prawdy i porządku należące do świętego depozytu Magisterium Kościoła stanowią skarbiec, z którego kontrrewolucjonista wyciąga rzeczy nowe i stare, 48 aby zwalczać Rewolucję, w miarę, jak coraz głębiej poznaje jej mroczne otchłanie.
W ten sposób, w kilku najważniejszych aspektach, praca kontrrewolucyjna jest zdrowo negatywistyczna i polemiczna. Z analogicznych powodów, Magisterium Kościoła w większości przypadków definiuje prawdy stosownie do herezji pojawiających się w historii oraz formułuje te prawdy jako potępienie przeciwnych jej błędów. Kościół nigdy nie obawiał się, że ten sposób działania przyniósłby szkodę duszom.
48 Por. Mt 13,52.
3. Błędne postawy wobec sloganów Rewolucji
A. Ignorowanie rewolucyjnych sloganów
Wysiłek kontrrewolucyjny nie powinien być książkowy, tj. nie może zadowalać się dyskutowaniem z Rewolucją na czysto naukowym, akademickim poziomie. Rozpoznając wielkie, a nawet bardzo wielkie, znaczenie tego poziomu, Kontrrewolucja musi zazwyczaj mieć na uwadze Rewolucję taką, jak jest rozumiana, odczuwana i przeżywana przez opinię publiczną w całości. W tym sensie, kontrrewolucjoniści powinni przywiązywać szczególną wagę do obalania rewolucyjnych sloganów.
B. Eliminowanie polemicznych aspektów akcji kontrrewolucyjnej
Idea prezentowania Kontrrewolucji w bardziej „sympatycznym” i „pozytywnym” świetle przez powstrzymywanie jej od atakowania Rewolucji jest najbardziej skutecznym sposobem, aby zubożyć jej treść i dynamizm. 49
Ktokolwiek stosowałby tę godną pożałowania taktykę, wykazywałby taki sam brak wyczucia, jak przywódca państwa, który w obliczu wrogich oddziałów przekraczających granicę, powstrzymałby wszelki zbrojny opór w nadziei zjednania ich sobie przez pozyskanie ich sympatii. W rzeczywistości zniszczyłby on impet przeciwdziałania, nie powstrzymując wcale wroga. Innymi słowy, byłoby to poddanie ojczyzny...
Nie oznacza to, że język kontrrewolucjonisty nie powinien być odpowiednio tonowany i akcentowany stosownie do okoliczności.
Nasz Boski Mistrz, kiedy nauczał w Judei, która znajdowała się pod bezpośrednim wpływem perfidnych faryzeuszy, używał ostrego języka. Przeciwnie w Galilei, gdzie przeważali ludzie prostoduszni i wpływ faryzeuszy był mniejszy, jego język był bardziej pouczający niż polemiczny.
49 Zob. Część II, rozdz. 8.3.B.