Kontrrewolucja a społeczność doczesna jest tematem, którym zajmowano się dogłębnie z wielu punktów widzenia w wielu wartościowych opracowaniach. Niniejsze studium, ponieważ nie może objąć całości zagadnienia, ogranicza się do podania ogólnych zasad doczesnego porządku kontrrewolucyjnego58 oraz analizy relacji pomiędzy Kontrrewolucją a niektórymi ważniejszymi organizacjami walczącymi o właściwy porządek doczesny.
58 Zob. zwłaszcza Część I, rozdz.7.2.
1. Kontrrewolucja a organizacje o charakterze społecznym
W społeczności doczesnej istnieją liczne organizacje poświęcone zajmowaniu się problemami społecznymi i zmierzające, bezpośrednio lub pośrednio, do tego samego najwyższego celu, jaki ma Kontrrewolucja: zaprowadzenie Królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Przyjąwszy tę wspólnotę celów59 , ważne jest zbadanie relacji pomiędzy Kontrrewolucją a tymi organizacjami.
59 Zob. Część II, rozdz.12.7.
A. Dzieła miłosierdzia, opieka społeczna, stowarzyszenia pracodawców, pracowników itd.
a. Na ile dzieła te normalizują życie społeczne i gospodarcze, na tyle szkodzą one rozwojowi procesu rewolucyjnego. W tym sensie są one ipso facto cennymi pomocnikami Kontrrewolucji, nawet jeśli tylko implicite i pośrednio.
b. Niemniej jednak, w odniesieniu do tego, warto przypomnieć kilka prawd, które niestety pozostają często zaciemnione wśród tych, którzy poświęcają się bezinteresownie tym dziełom.
· Nie ulega wątpliwości, że takie dzieła mogą zmniejszać, a w pewnych przypadkach eliminować materialne potrzeby, które wywołują wielkie wzburzenie wśród mas. Lecz duch Rewolucji nie wyrasta przede wszystkim z nędzy. Ma on korzenie moralne, a więc religijne. 60 Zatem w zakresie, w jakim ich konkretna natura pozwala, w dziełach tych trzeba krzewić formację religijną i moralną, ze szczególnym naciskiem na przestrzeganie dusz przed rewolucyjnym wirusem tak groźnym w naszych dniach.
60 Por. Leon XIII, Encyklika Graves de Communi, z 18 I 1901, Bonne Presse, Paryż, tom 6, s.212.
· Kościół, współczująca Matka, wspiera wszystko, co mogłoby ulżyć ludzkiej nędzy. Nie karmi się iluzją, że może wyeliminować wszystkie i naucza świątobliwego pogodzenia się z chorobą, biedą i innymi niedostatkami.
· Niewątpliwie w tych dziełach pojawiają się cenne okazje do stworzenia klimatu zrozumienia i miłosierdzia pomiędzy pracodawcami a pracownikami, na skutek czego może nastąpić zdemobilizowanie umysłów gotowych już do walki klas. Lecz byłoby błędem sądzić, że życzliwość zawsze rozbraja ludzką nikczemność. Nawet niezliczone dobrodziejstwa wyświadczone przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa w czasie jego ziemskiego życia nie zdołały usunąć nienawiści, jaką nikczemnicy żywili do Niego. Zatem chociaż w walce przeciw Rewolucji powinno się preferować przyjazne prowadzenie i oświecanie umysłów, to jest oczywiste, że przeciwko jej różnym formom — na przykład komunizmowi — bezpośrednia i otwarta walka za pomocą wszystkich sprawiedliwych i legalnych środków jest prawowita i na ogół nawet konieczna.
· W szczególności trzeba zauważyć, że dzieła te powinny zaszczepiać w swoich beneficjentach, lub osobach stowarzyszonych, prawdziwą wdzięczność za otrzymane przysługi, albo kiedy nie jest to kwestia przysługi, ale aktów sprawiedliwości, rzeczywisty szacunek za moralną prawość inspirującą takie akty.
· W poprzednich paragrafach mieliśmy zasadniczo na myśli robotnika. Należy jednak wskazać, że kontrrewolucjonista nie faworyzuje systematycznie tej czy innej klasy społecznej. Będąc gorliwym obrońcą prawa własności, powinien on jednak przypominać klasom wyższym, że nie wystarczy, aby walczyli z Rewolucją na polu, na którym atakuje ona ich osobiste interesy, a paradoksalnie jej sprzyjali — jak to często widać — słowem i przykładem we wszystkich innych dziedzinach , jak w życiu rodzinnym, na plażach, basenach kąpielowych i innych rozrywkach, w działalności intelektualnej i artystycznej itd. Klasa robotnicza, która idzie za ich przykładem i przyjmuje ich rewolucyjne idee, zostanie nieuchronnie wykorzystana przez Rewolucję przeciw „pół-kontrrewolucyjnym” elitom.
· Arystokracja i burżuazja, które wulgaryzują swoje maniery i stroje, aby rozbroić Rewolucję, same sobie szkodzą. Społeczny autorytet, który siebie degraduje, można porównać do soli, która straciła smak. Nie nadaje się ona do niczego i zasługuje jedynie na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi61. W większości przypadków, pełne pogardy masy właśnie to uczynią.
61 Por. Mt 5,13.
· Utrzymując swoją pozycję z godnością i siłą, warstwy wyższe powinny mieć bezpośredni i życzliwy kontakt z innymi warstwami. Miłosierdzie i sprawiedliwość praktykowane na odległość nie wystarczą do utworzenia więzi prawdziwie chrześcijańskiej miłości pomiędzy klasami społecznymi.
· Przede wszystkim właściciele powinni pamiętać, że jest wielu ludzi gotowych bronić przed komunizmem prawa do własności prywatnej (rozumianego, oczywiście, jako prawo indywidualne mające również funkcję społeczną), ponieważ wynika ono z zasady wymaganej przez Boga i ze swej istoty jest zgodne z Prawem Naturalnym. Otóż zasada ta dotyczy zarówno własności robotnika, jak i pracodawcy. Stąd ta sama zasada walki przeciw komunizmowi powinna kierować pracodawcą, aby szanował prawo pracownika do sprawiedliwego wynagrodzenia, odpowiedniego do jego własnych potrzeb i jego rodziny. Warto przypomnieć to, aby podkreślić, że Kontrrewolucja jest nie tylko obrońcą własności pracodawcy, ale również pracownika. Nie walczy ona o interes grup lub klas, lecz o zasady.
B. Walka z komunizmem
Teraz zajmiemy się organizacjami, których głównym celem nie jest budowanie właściwego porządku społecznego, ale raczej walka przeciw komunizmowi. Z powodów przedstawionych już w tej pracy, uważamy ten rodzaj organizacji za prawowity, a często nawet konieczny. Oczywiście, mówiąc to, nie utożsamiamy Kontrrewolucji z nadużyciami, które organizacje tego rodzaju popełniały w takim czy innym kraju.
Jednak uważamy, że kontrrewolucyjna skuteczność takich organizacji może być znacznie zwiększona, jeżeli ich członkowie, pozostając w swoich wyspecjalizowanych dziedzinach, mają na uwadze pewne istotne prawdy:
· Tylko rozumne zakwestionowanie komunizmu jest skuteczne. Zwykłe powtarzanie haseł, nawet inteligentnych i trafnych, jest niewystarczające.
· To zakwestionowanie, kiedy jest dokonywane w kręgach kulturalnych, musi być wymierzone w ostateczne podstawy doktrynalne komunizmu. Ważne jest, aby wskazać na jego istotny charakter sekty filozoficznej, która wyprowadza ze swych zasad swoistą koncepcję człowieka, społeczeństwa, państwa, historii, kultury itd., tak jak Kościół wyprowadza z Objawienia i Prawa Moralnego wszystkie zasady katolickiej cywilizacji i kultury. Zatem pomiędzy komunizmem, sektą zawierającą pełnię Rewolucji, a Kościołem nie ma żadnej możliwości pojednania.
· Masy nie znają tzw. komunizmu naukowego, a doktryna Marksa ich nie pociąga. Ideologiczna akcja antykomunistyczna wśród ogółu musi być wymierzona w szeroko rozpowszechniony stan ducha, który często powoduje, że nawet antykomuniści wstydzą się sprzeciwiać komunizmowi. Ten stan ducha wynika z mniej lub bardziej świadomej idei, że wszelka nierówność jest niesprawiedliwa i nie tylko wielkie majątki, ale również średnie muszą być usunięte, ponieważ jeśli nie będzie bogatych, to nie będzie także biednych. Jest to, jak widać, pozostałość pewnych socjalistycznych szkół myślenia z XIX w. uperfumowana romantycznym sentymentalizmem. Rodzi to mentalność, która uznaje się za antykomunistyczną, lecz niestety często nazywa się socjalistyczną. Mentalność ta, która staje się coraz silniejsza na Zachodzie, jest o wiele większym niebezpieczeństwem niż sama indoktrynacja marksistowska. Prowadzi nas ona powoli po stoku ustępstw, który być może osiągnie swoje ekstremum w przekształceniu narodów z zachodniej strony żelaznej kurtyny w komunistyczne republiki. Takie ustępstwa, które wykazują tendencję do ekonomicznego egalitaryzmu i kontroli państwa, można zauważyć w każdej dziedzinie. Prywatna przedsiębiorczość jest coraz bardziej ograniczana. Podatki spadkowe są tak uciążliwe, że w pewnych wypadkach skarb państwa jest głównym spadkobiercą. Mieszanie się urzędów w wymianę handlową, eksport i import uzależnia przemysł, handel i bankowość od państwa. W dziedzinie wynagrodzeń, czynszów, cen, we wszystkim interweniuje państwo. Posiada ono zakłady przemysłowe, banki, uniwersytety, gazety, rozgłośnie radiowe, kanały telewizyjne itd. Gdy egalitarny etatyzm przekształca w ten sposób gospodarkę, to jednocześnie niemoralność i liberalizm rozbijają rodzinę i przygotowują drogę tzw. wolnej miłości.
Jeżeli ta mentalność nie będzie szczególnie zwalczana, to Zachód będzie komunistyczny za pięćdziesiąt lub sto lat, nawet jeśli jakiś kataklizm pochłonąłby Rosję i Chiny.
· Prawo własności jest tak święte, że nawet gdyby jakiś reżim miał dać Kościołowi pełną wolność, a nawet pełne poparcie, to nie mógłby On uznać za prawowitą organizację społeczną, w której cała własność byłaby kolektywna.
2. Chrześcijaństwo a republika powszechna
Sprzeciwiając się republice powszechnej, Kontrrewolucja nie jest również przychylna niestabilnej i nieorganicznej sytuacji stworzonej przez rozłam chrześcijaństwa i sekularyzację życia międzynarodowego w czasach nowożytnych.
Pełna suwerenność każdego narodu nie sprzeciwia się temu, aby ludy, które żyją w obrębie Kościoła, tworząc jedną wielką rodzinę duchową, ustanawiały organy dogłębnie przeniknięte duchem chrześcijańskim i być może kierowane przez przedstawicieli Stolicy Apostolskiej, dla rozwiązywania ich kwestii na płaszczyźnie międzynarodowej. Takie organy mogłyby również sprzyjać współpracy narodów katolickich dla wspólnego dobra we wszystkich jego aspektach, a szczególnie gdy dotyczy to obrony Kościoła przeciw niewiernym i ochrony misjonarzy w krajach pogańskich lub zdominowanych przez komunizm. W końcu takie organy mogłyby wejść w kontakty z narodami niekatolickimi dla utrzymania właściwego porządku w stosunkach międzynarodowych.
Nie negując znaczenia służby, jaką przy wielu okazjach pełnią organy świeckie, Kontrrewolucja powinna zawsze zwracać uwagę na straszną lukę, która tkwi w ich świeckości i uczulać ludzi na ryzyko przekształcenia się tych organów w zarodek republiki powszechnej62.
62 Zob. Część I, rozdz.7.3.A.k.
3. Kontrrewolucja a nacjonalizm
W związku z tym Kontrrewolucja musi sprzyjać podtrzymywaniu wszelkich zdrowych cech lokalnych, w jakiejkolwiek dziedzinie, w kulturze, obyczajach itd.
Lecz jej nacjonalizm nie polega na systematycznym deprecjonowaniu tego, co należy do innych narodów, ani uwielbianiu narodowych wartości jakby były oderwane od wielkiego skarbca cywilizacji chrześcijańskiej.
Wielkość, której Kontrrewolucja pragnie dla wszystkich krajów, jest i może być tylko jedna: wielkość chrześcijańska, która zakłada zachowanie wartości typowych dla każdego z nich i braterskie współżycie między nimi.
4. Kontrrewolucja a militaryzm
Kontrrewolucjonista powinien wyrażać żal z powodu zbrojnego pokoju, nienawidzić niesprawiedliwej wojny i ubolewać nad wyścigiem zbrojeń naszych dni.
Ponieważ jednak nie ulega on złudzeniu, że pokój będzie panował zawsze, uważa on warstwę wojskowych za konieczność na tej ziemi wygnania i wymaga, aby okazywać jej sympatię, wdzięczność i podziw, które słusznie się należą tym, których zadaniem jest walczyć i umierać dla dobra wszystkich63.
63 Zob. Część I, rozdz.12.